poniedziałek, 8 lutego 2016

La passione

“Non può comprendere la passione chi non l'ha provata.”
Dante Alighieri

Kto by pomyślał, że ten florencki filozof (a może bardziej polityk?), który wywodził się z rodu, należącego do partii gwelfów (ale zanudzać was historią, szczególnie już średniowieczną będę kiedy indziej), niemalże 700 lat po swojej śmierci wciąż będzie tak aktualny i tak prawdziwy? A może teraz, gdy możemy realizować swoje pasje w sposób o wiele prostszy, jest jeszcze bardziej prawdziwy i jeszcze bardziej żywy, niż w latach swojej świetności, kiedy to wywołał skandal, pisząc swoje najdoskonalsze dzieło "Divina Commedia", czyli nic innego, jak "Boska komedia" w dialekcie toskańskim. Tak, był to temat tak topowy, a zachowanie Dantego można nazwać co najmniej nonkonformistycznym. Ale o dialektach kiedy indziej, gdyż jest to tak rozbudowany temat i grzechem byłoby poświęcić tak istotnej dla Włochów części ich życia i kultury, jaką są dialekty (o tak, LICZNE dialekty!) jedynie kilka zdań i ja sama bym sobie tego nie mogła wybaczyć.
Więc o czym dziś? Tak zaczęłam od dosyć interesującej persony, jaką jest Dante, ale to zupełnie nie o niego tutaj chodzi. Raczej o jego słowa, o jak bardzo piękne słowa, które udało mu się kiedyś wypowiedzieć. Tak, nie może pojąć pasji ten, kto jej nie spróbował. I można się tu pokusić o stwierdzenie, że Dantemu nie do końca chodziło o takie znaczenie tego słowa, jak Nam się wydaje. Ale nie w tym rzecz. Pasja to dla mnie synonim miłości, poświęcenia się czemuś. To bardzo wielkie słowo. Jak podaje słownik PWN pasja to: «wielkie zamiłowanie do czegoś». To jeszcze więcej. To zupełne oddanie się jakiejś czynności, rzeczy.
Ale skąd wiedzieć, że to pasja? Jak to rozpoznać? Czy można ją posiadać, będąc dzieckiem, czy może istnieje magiczna bariera wiekowa, którą należy przekroczyć, ażeby być jej godnym? Tak na prawdę nie ma jednej recepty, nie ma zasady i właśnie to w niej jest najpiękniejsze. Ziemię zamieszkuje ok. 7,3 mld ludności, co szczerze mówiąc może być chwilami przytłaczające, bo jak w tak wielkim tłumie czuć się wyjątkowym? No właśnie. Po to są pasje, zainteresowania. Któż nie chce czuć się wyjątkowy, inny od wszystkich? 
A jak to było u mnie? Języki obce istniały w moim życiu od zawsze. Na początku był język niemiecki, angielski, potem do tej pięknej kolekcji dochodziły sukcesywnie: j. francuski, włoski, serbsko-chorwacki... Najważniejszy jednak dla mnie jest, jak łatwo można zgadnąć, język włoski. Moja historia z nim zaczęła się dawno, dawno temu, trwała kilkanaście dni, by po ponad 10 latach powrócić i uderzyć ze zdwojoną siłą. Ale od początku.
Każdy z Nas zna stare, dobre, włoskie piosenki. Nie są Nam obce takie tytuły, jak Felicità czy Sempre, sempre. 
No i właśnie, to od jednej, pięknej zresztą piosenki tak wiele się zaczęło. Zaczęła się ogromna miłość, pomysł na siebie. Zaczęło się wszystko. I choć starałam się to wyprzeć za wszelką cenę i wmawiać sobie, że to nie jest to, co chcę robić w życiu, bo przecież to tylko sposób na wolny czas i jego urozmaicenie... To jednak losu nie da się oszukać i teraz już wiem, że jestem dokładnie w tym miejscu, w którym powinnam była się znaleźć.
A co to za magiczna piosenka? Nic innego, jak właśnie to:
Sarà Perchè Ti Amo - Ricchi e Poveri


Miałam 6 lat i ciekawa świata, słysząc tę właśnie piosenkę, zapytałam starszą siostrę co to za język, który brzmi tak miękko i dźwięcznie. I tak zaczęła się moja przygoda. Choć w sumie jak szybko się rozpoczęła, tak szybko została odłożona na bok, na dłuższą chwilę. Najwyraźniej warto było czekać i szukać swojego miejsca, ponieważ po 12 latach już wiedziałam, że to właśnie z j. włoskim wiążę swoją przyszłość. 
Nie można bać się swoich marzeń, nie można mieć wątpliwości, bo wtedy nie uda się nic osiągnąć. Trzeba oddać się im do reszty i doskonalić się w każdy możliwy sposób. Wprowadzić je w każdą sferę naszego życia. W przypadku języków, jest bardzo łatwo zacząć. Wystarczy zmienić język telefonu, wpisać kilka fraz w wyszukiwarce i już można rozpoczynać piękną przygodę. W dobie internetu każdy z Nas może posiąść doprawdy ogromną wiedzę, jeśli tylko nie braknie mu odwagi i chęci do działania. 
Trzymam za Was kciuki, 
Siete grandi! 

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz